26 listopada 2021

Zobowiązani do odpowiedzi

    Chrześcijanie dzisiaj, jak zawsze w historii, mierzą się z pytaniem czym jest ich chrześcijaństwo. Kluczowym dla odpowiedzi na to pytanie było i jest przesłanie Ewangelii o łaskawym Bogu, który w Chrystusie pojednał świat i człowieka z sobą. Co to jednak oznacza w praktyce? Przesłanie biblijne pokazuje, że może to oznaczać polemikę z wymogami religijnego prawa. Reformacja, ważny dla protestantów okres historii Kościoła, widziała praktyczny sens przesłania o zbawieniu w odrzuceniu pobożności opartej na swoistym handlu z Bogiem, w którym człowiek miał się przed Bogiem wykazać, by być przez niego przyjętym. Także dzisiaj chrześcijaństwo przygląda się swoim postawom, bada czy są przekonujące, czy i jak praktycznie demonstrują jego zasadnicze przesłanie. Pyta więc, od czego człowiek potrzebuje dziś być uwolniony, by żyć w wolności.

    Na doświadczeniu zbawienia jako uwolnienia chrześcijaństwo się jednak nie kończy. Łączy się ono z doświadczeniem przemiany, tak, by poprzez miłość wobec bliźniego przekazywać dalej dar, jaki sami otrzymaliśmy. Dar zbawienia, którego jako chrześcijanie doświadczamy, przekłada się na służbę miłości i odpowiedzialności za naszych bliźnich. Nie jesteśmy powołani tylko do opowiadania im o Chrystusie, ale okazania im miłości Chrystusa swoim przykładem i działaniem. Jak pisał Dietrich Bonhoeffer – świadek chrześcijaństwa w mrocznych czasach totalitaryzmu – doświadczenie łaski zbawienia bez naśladowania Chrystusa jest tanią łaską, kpiną z daru. Naśladowanie zaś zakłada troskę o bliźniego, kimkolwiek by on nie był, skądkolwiek by nie przyszedł.

    Dzisiaj, jako chrześcijanie, stajemy więc nie tylko wobec pytania o to, czym jest dla nas i dla naszych współczesnych zbawienie, ale również wobec pytania o to, czym jest i jak w praktyce ma się przejawiać miłość Chrystusa wobec naszych bliźnich. Pytamy, jak w Ewangelii, „kto jest moim bliźnim?” i nie zawsze umiemy przyjąć do wiadomości, że odpowiedzią na to pytanie jest w tekście biblijnym przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Niesie ona przesłanie miłości nie tylko wobec drugiego, ale przede wszystkim wobec Innego, obcego nam, tego, którego chętnie wykluczylibyśmy z kategorii „bliźni”. To przesłanie stanowi dla chrześcijan stałe zobowiązanie, by z troską odnosić się do tych, którzy potrzebują naszego wsparcia, bez odwoływania się do kategorii etnicznych, narodowych czy religijnych, albo wynikających z nich podziałów.

    Dziś potrzebują wsparcia ci, którzy z różnych powodów migrują. Troska o migrantów już od lat jest jednym z fundamentalnych zadań służby bliźniemu realizowanych przez różne Kościoły i organizacje kościelne. To ważna i potrzebna odpowiedź, jeden z elementów chrześcijańskiego działania w obliczu presji migracyjnej i związanych z nią konfliktów. Nie może ona jednak być jedyną. Dzisiaj w Polsce przekonujemy się, że kryzys migracyjny to nie teoretyczny problem polityki międzynarodowej, ale konkretni ludzie w lasach, na naszych granicach, potrzebujący naszej pomocy. Jako chrześcijanie jesteśmy więc zobowiązani do odpowiedzi. Może nią być różnorodna pomoc osobom na granicy, budowanie świadomości potrzeby działania i gościnności, domaganie się by wobec migrantów stosowano normy zgodne z prawami człowieka, itd. Te wszystkie, a także inne praktyczne działania, składają się w tych tygodniach i miesiącach na naszą odpowiedzialność za naszych migrujących bliźnich. Do wzięcia tej odpowiedzialności zostaliśmy powołani, gdyż jako chrześcijanie żyjemy z daru zbawienia, przyjęcia, którym obdarza nas łaskawy Bóg.

dr hab. Jerzy Sojka